Nawet bohaterowie mają swoje granice wytrzymałości. Potrzebna pomoc w "Niebieskim Parasolu"


Pilnie potrzebne ręce do pracy przy starszych, schorowanych osobach. Sytuacja w zakładzie opiekuńczo-leczniczym "Niebieski Parasol" w Chojnowie jest już bardzo trudna. Personel, który bez przerwy cały  miesiąc pracował w ośrodku przy starszych, schorowanych podopiecznych, nie daje już rady. Pracownicy poinformowali  dyrekcję, że zostaną do końca maja, a potem potrzebują wrócić w końcu do domu. Mówi Małgorzata Sztompke, prezes "Niebieskiego Parasola"


W tej chwili w ośrodku jest 19 osób z personelu, które pod opieką mają aż 64 pacjentów, z czego część z nich z potwierdzonym COVID-em. Zapadła więc decyzja, że zakażeni pacjenci przewiezieni zostaną do szpitali. - informuje Jan Serkies, burmistrz Chojnowa 

Zakażeni pacjenci "Niebieskiego Parasola"  do szpitali mają być przewiezieni jeszcze w tym tygodniu. Natomiast od 1 czerwca potrzebnych będzie co najmniej 10 osób, które mogłyby zastąpić obecny personel. W ośrodku pozostaną przecież ci pacjenci, u których koronawirusa nie zdiagnozowano, a są to osoby starsze i schorowane,  stale wymagające opieki.



Reklama


Reklama