Miedź przegrała z Jagiellonią. Koniec marzeń o Pucharze Polski


Miedź Legnica nie zagra w tym sezonie w finale Totolotek Pucharu Polski. Legniczanie w półfinale przegrali z Jagiellonią w Białymstoku 1:2. Pierwsza połowa nie przyniosła ze sobą goli, a i sytuacji bramkowych było niewiele. Strzały Guilherme, Forsella czy choćby Santany mijały celu. Jagiellonia była w tej części stroną dominującą, a Miedź starała sie zaskoczyć gospodarzy grą z kontry. Zarówno jednym i drugim nie udało się zdobyć gola i na przerwę obie drużyny schodziły przy bezbramkowym wyniku.

W drugiej połowie Miedź pozwoliła na tyle jeszcze pograć gospodarzom, że ci objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Guilherme z rzutu wolnego do bramki trafił Taras Romanczuk. Była 61 minuta. Miedź ruszyła do odrabiania strat i zaczęła grać odważnie i ryzykowanie. To poskutkowało. W 77 minucie meczu Petteri Forsell uderzył z rzutu wolnego i pokonał Kelemena. Legniczanie robili wszystko aby utrzymać ten wynik i doprowadzić do dogryki. Nie udało się. Katem legniczan okazał się ponownie Romanczuk, który w doliczonym czasie gry głową sfinalizował dośrodkowanie w pole karne z rożnego i dał Jagielloni zwycięstwo i awans do finału.

Miedź Legnica mimo odpadnięcia z rozgrywek osiągnęła drugi – historyczny półfinał Pucharu Polski co w tym sezonie można uznać za spory sukces.

Jagiellonia Białystok - Miedź Legnica 2:1 (0:0)

 

Bramki: Romanczuk (61, 90+1) - Forsell (77)

 

Żółte kartki: Romanczuk (77) - Ojamaa (41), Bożić (60), Osyra (64), Fernandez (90)

 

Sędziował: Paweł Gil (Lublin)

 

Asystenci: Konrad Sapela, Andrzej Zbytniewski

 

Jagiellonia Białystok: Kelemen - Bodvarsson, Mitrović, Runje, Arsenić - Guilherme, Romanczuk, Pospisil, Kwiecień (81. Imaz), Novikovas - Klimala; trener Ireneusz Mamrot.

 

Miedź Legnica: Kanibołocki - Żyro, Bożić (67. Szczepaniak), Osyra - Pikk, Augustyniak (67. Fernandez), Santana, Miljković - Camara, Ojamaa, Forsell; trener Dominik Nowak.

 



Reklama


Reklama