Zadzwonił na policję. Zapomniał, że jest poszukiwany


Zamiast na spacer z dzieckiem - poszedł za kraty. Legniczanin, który przyszedł na widzenie ze swoją pociechą oburzył się, gdy matka nie chciała z nim dziecka puścić. Mężczyzna chwycił więc za telefon, by zgłosić na policji, że kobieta jest pod wpływem narktoyków. Na miejscu okazało się, że matka "czysta", za to tatuś, który policję wezwał, jest poszukiwany


Z policyjnego aresztu legniczanin trafi do więzienia, gdzie przez następnych 7 miesięcy oglądał będzie świat zza krat. 



Reklama


Reklama